Mit nr 3 Moje dziecko jest bardzo cwane, jak dam mu obrazki to pójdzie na łatwiznę i nie będzie chciało mówić

Jest to mit, który również wyrasta z braku zrozumienia czym różni się komunikacja wspomagana od komunikacji alternatywnej. Autysta używający AAC ma nie tylko podawać obrazki. Podczas komunikacji  słyszy nasza mowę, a gdy poczuje ze jest już gotowy dołączyć z artykułowaniem do osoby mówiącej zorientuje się, że dzięki mowie cały proces staje się szybszy. Każdy z nas dąży do usprawnienia sobie życia, tak też gdy osoba z autyzmem  zobaczy że np. podejście do książki komunikacyjnej, wybranie odpowiedniego symbolu i pokazanie go/wręczenie odbiorcy zajmuje dłużej niż wyrażenie tego samego za pomocą mowy artykułowanej, wtedy zdecydowanie wybierze ona mowę. Ale należy pamiętać o stosowaniu odpowiednich strategii, np. autysta musi słyszeć wypowiedziane słowo , którego  symbol/gest pokazuje, jakąkolwiek próbę artykułowania należy uczcić entuzjastycznie itp.

Ponadto nie wolno zapominać o tym, że autyzm jest zaburzeniem komunikowania się, że są osoby z autyzmem,  które  artykułują bez komunikowania np. recytując cale fragmenty reklam itp. To nie jest też tak, że autyzm jest zaburzeniem posłuszeństwa, że osobie z autyzmem „nie chce się mówić”. Jest to dla niej tak trudne, tak skomplikowane, że często woli nauczyć się złożonej czynności samoobsługowej (np. robienia sobie kanapki) niż skomunikować się z otoczeniem . I nie jest to przejaw uporu, zlej woli czy  złośliwości. Nie wywołamy mowy lub komunikacji jeśli będziemy naciskać, przymuszać, przykręcać  śrubę. Osoba z autyzmem musi zrozumieć po co jest komunikacja, jakie korzyści ona przynosi, jaką radość daje, a aby to uzyskać często musi „odpocząć” od naciskania na mowę artykułowaną, nabrać pewności siebie, poczuć czemu warto kierować się do innych osób i jak robić to skutecznie.  Mogę dodać ,iż mój syn doświadczył tego . Tak mocno naciskałam na mowę artykułowaną, mówiąc „powiedz, ale powiedz, nie rozumiem o co ci chodzi” ,iż wywołam u syna skrajna frustracje i rozpacz. Gdy wprowadziłam komunikację wspomaganą, a on odetchnął i odpoczął od moich nacisków, sam pomalutku zaczął nieśmiało dołączać do moich wypowiedzi , głoska po głosce , najpierw cicho, a teraz już całkiem i śmiało zaczyna mówić.

 

 

Posty z serii „Fakty i Mity” są inspirowane artykułami m.in.  Andy Bondy „ The Unusual Suspect Myths and Misconceptions Associated with PECS” , MaryAnn Romski, Rose A. Sevcik  “Augumentative Communication and Early Intervention. Myths and Realities “ oraz różnymi wypowiedziami rodziców i specjalistów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>